Trauma, która tkwi w tobie, nie daje możliwości pójść dalej. Trzeba przebaczyć sobie bądź oprawcom, że na twoich najbliższych dokonano ludobójstwa. Taką tezę stawiają twórczynie The Choice.
W spektaklu The Choice w reżyserii Gintarė Radvilavičiūtė nie pojawia się słowo Holocaust. Gdyby nie informacje prasowe albo wrażliwość polskiego widza na temat Zagłady, performans można byłoby potraktować jako ogólne pokazanie tragedii, po której podejmujemy decyzję o wybaczeniu. Przez około godzinę na scenie oglądamy wysublimowane obrazy tworzone przez ruch tancerki Sigity Mikalauskaitė oraz kilkadziesiąt obiektów będących częściami ludzkich i zwierzęcych ciał.
Dramaturgia wizualna i dźwiękowa są na doskonałym poziomie. Wszystko tu ze sobą współgra – lekko mroczny obraz, który przyciąga, muzyka, która podkreśla dynamiczny taniec głównej performerki oraz ruchy form animowanych przez ludzi. W pewnym momencie pojawiają się lalki wyglądające niemalże ludzkie twarze. Punktowe oświetlenie wydobywa z nich życie. Obraz staje się ładny, romantyczny i poetycki, metaforyzuje wspomnienia, bohaterki, mierzącej się z traumą śmierci swojej matki i siostry. Historia podobna do wielu, gdyby nie kontekst.
Uniwersalizacja tragedii nie wydaje się w porządku wobec ofiar Holocaustu. Zupełnie inny jest nośnik emocjonalny i kontekstowy, gdy twoja rodzina ginie w wypadku samochodowym, a inny w przypadku ludobójstwa. W obu przypadkach poetyzacja obrazu śmierci jest zabiegiem ryzykownym, jednak w przypadku ludobójstwa ciąży to bardziej, pojawiają się wątpliwości, czy nie romantyzuje się okrutniej śmierci. Obraz części ciała manekinów w kontekście tańca wykonywanego z gracją, lekkością i bez napięcia w ciele jest przyjemny dla oka. Hipnotyzuje wizualnością i muzyką. Kojarzy się z poetyką przemijania, końcem i początkiem życia. W ten sposób autorki spektaklu usypiają czujność, stwarzają obraz, na który chcę patrzeć, po czym głosem z offu przypominają, że to jest opowieść o zbrodni. Czuję, że zupełnie inaczej postrzegamy temat traumy.
Trudno jest mi godzić się na budowanie pięknych kadrów związanych z okrucieństwem. Dystans czasowy dzielący nas od Holocaustu sprzyja tworzeniu tego typu opowieści, bo budujemy historię o syndromach tego, co wydarzyło się w przeszłości. Jednak ludobójstwo dzieje się w Palestynie w czasie, kiedy patrzymy spektakl i trudno byłoby o nim opowiadać w kategoriach wybaczenia. Twórczynie zdają się o tym zapominać.
The Choice powstał w 2022 roku, a więc zanim ONZ oskarżyło Izrael o ludobójstwo w Strefie Gazy. To jednak ważne, żeby pamiętać o tym, że konflikt między Izraelem i Palestyną trwa od dekad. Mówienie o Holokauście bez kontekstu Palestyny jest dziś trudne, pamięć o Zagładzie stała się integralną częścią tożsamości państwa Izrael, ale również Polski, która traktuje Holokaust jako część „polskiej historii cierpienia”. Poza tym bywa on traktowany jako wydarzenie absolutnie wyjątkowe, co może blokować krytykę działań Izraela oraz utrwalać jednostronną narrację o historii. W tej sytuacji wkrada się bardzo europocentryczne postrzeganie historii, w której na bok spychamy ludobójstwa, które odbywały/odbywają się poza granicami Europy, tak jakby reszta świata nie istniała.
Mam wątpliwości co do słuszności decyzji dotyczącej zaproszenia The Choice na festiwal. Z drugiej strony nie ma co się dziwić, selekcjonerzy spektaklu trafili w gusta szczecińskiej widowni. Owacje trwały długo, a ze wszystkich dotychczas pokazywanych propozycji, widownia najliczniej wstała właśnie po tym spektaklu.
The Choice
Vilnius Theatre Lėlė
Reżyserka, artystka lalkowa: Gintarė Radvilavičiūtė
Zastępczyni reżyserki: Virginija Rimkaitė
Choreografka: Sigita Mikalauskaitė
Kompozytorka: Rita Mačiliūnaitė
Scenografka, projektantka kostiumów: Julija Skuratova
Projektant oświetlenia: Vilius Vilutis
Mistrzowie warsztatu: Virginija Pajarskienė, Gintarė Vaivadaitė Valaišienė, Marius Vaitkus, Justinas Šukaitis
Obsada:
Sigita Mikalauskaitė
Deivis Sarapina
Lijana Muštašvili
Indrė Vėlyvytė
Eliza Bondarenko



